Jørgensen [DK] / Oleszak [PL] / Wójciński [PL]
Peter Ole Jørgensen - perkusja
Witold Oleszak - pianino
Ksawery Wójciński - kontrabas
40pln / 20pln (uczniowie, studenci, emeryci, bezrobotni)
0-15lat, Kova, Jola i pracownicy Teatr Polski w Poznaniu od 1875 - wstęp wolny
Trio swobodnie improwizujące, które stworzą: P.O.Jørgensen - perkusista, od wielu dekad definiujący duńską scenę muzyki improwizowanej i awangardowej oraz doświadczeni polscy improwizatorzy: pianista - Witold Oleszak i kontrabasista - Ksawery Wójciński
Muzycy grali ze sobą i obok siebie w różnych konfiguracjach, ale w tym składzie wystąpią po raz pierwszy na dwóch koncertach w Polsce.
03.11 - Łódź, MSK Chojny – First Hand vol.3
04.11 - Poznań, SARP social club - UNSPONTANEOUS 02
P.O. Jørgens (znany również jako Peter Ole Jørgensen / Pere Oliver Jørgens), urodzony w 1958 roku w Sorgenfri, Dania
Duński kompozytor i multiperkusjonista, który samodzielnie buduje swoje instrumenty.
Uczył się klasycznej perkusji u Suzanne Ibstrup od 12. roku życia aż do ukończenia liceum o profilu muzycznym w 1977 roku. W wieku zaledwie 16 lat, w 1974 roku, rozpoczął współpracę z Johnem Tchicai.
Założył grupę punk-jazzową Cockpit Music w 1978 roku oraz wielokulturowy zespół Global Guaranty Orchestra w 1983 roku. Oba zespoły działają do dziś.
Wystąpił na ponad 60 albumach (LP/CD), w tym z własnymi zespołami: Kaptajn Ørentvist, Global Guaranty Orchestra, Cockpit Music, The Wild Mans Band (z Peterem Brötzmannem), Torden Kvartetten (z Matsem Gustafssonem), Sweethearts in a Drugstore, Volume, Mokuto (z Herbem Robertsonem), Ghost in The Machine (z Evanem Parkerem), a także z Davidem Thomasem w projektach David Thomas & Foreigners oraz David Thomas & P.O. Jørgens, który wydał album Live Free Or Die w 2017 roku.
Od 1992 roku P.O. zbudował szeroką gamę instrumentów strunowych i perkusyjnych.
W 2016 roku rozpoczął trwający cykl sztuki dźwiękowej i performansu wizualnego Strange Sounds / Strange Visuals, angażując innych kompozytorów, artystów wizualnych, pisarzy i innych specjalistów.
Skomponował muzykę do ponad 40 baletów, spektakli i filmów krótkometrażowych.
W 1989 roku otrzymał trzyletnie stypendium kompozytorskie od Duńskiej Rady Sztuki.
W latach 1998–2000 był kompozytorem rezydentem w Narodowym Teatrze w Akrze, Ghana.
Otrzymał nagrody honorowe od Duńskiego Związku Kompozytorów DJBFA w 2003 roku oraz Duńskiego Związku Muzyków w 2012 roku.
Założył wytwórnię Ninth World Music w 1983 roku i w tym samym roku zbudował pierwsze studio Ninth World Studio w Elsynorze. Studio zostało przeniesione do Humlebæk w 1994 roku, gdzie nadal działa na starej farmie.
W 2016 roku Jørgens ponownie zaczął grać na marimbie po niemal 30-letniej przerwie.
Od tego czasu zagrał wiele solowych koncertów, głównie w nietypowych miejscach, kościołach i na festiwalach.
Współpracował i/lub nagrywał z takimi muzykami jak.:
Peter Brötzmann, Frank Lowe, David Thomas, Evan Parker, John Tchicai, Poul Rutherford, Alexander Von Schlippenbach,Pat Thomas, Alan Silva, Johannes Bauer, Fred Frith, Irene Schweizer, Fred Van Hove, John Dikeman, Johannes Bauer, Mihail Dresd, Mark Cunningham, Bernard Woma, Ryhs Chatham, Philipp Wachsmann, Herb Robertson, Tim Hodgkinson, Fred Lonberg-Holm, Sirone (Norris Jones), Lotte Anker, kue Mori,Axel Dörner, Sabu Toyozumi, Tobias Delius, Raphael Roginsky, Julie Kjær, David Moss, Phill Wachsmann, Phill Durant, Witold Oleszak, Mikolai Trzaska, Wilbert De Joode, Ada Rave, Mette Rasmussen, José Lencastre, Radim Hanousek, Signe Emmeluth, Maria Bertel, Per Åke Holmlander, Conny Bauer, Thomas Lehn, Marylin Learner, Henrik Olsson, Maria Dybbroe, David Fenech, Pierre Bastian, Jac Berrocal, Harri Sjöstrøm, Giancarlo Schiaffini, Sam Shalaby, Paal Nielsen-Love, Steve Swell & Jimi Tenor.
Witold Oleszak
Poznański pianista, swobodny improwizator, kompozytor muzyki graficznej, grafik i architekt. Pochodzi z rodziny o wielopokoleniowych tradycjach artystycznych (sztuki wizualne i architektura). Od pięćdziesięciu już lat eksploruje możliwości fortepianu. Lubi być prowokowany przez perspektywę, jaką oferują "zepsute" i nietypowe (również własnej konstrukcji) instrumenty.
Uwielbia pracę w duecie - ten rodzaj interakcji, jako najbardziej wymagający (najtrudniejszy), postrzega też jako najbardziej efektywny.
Maciej Lewenstein w swojej książce "Polish Jazz Recordings and Beyond" pięknie napisał: „On jest absolutnym objawieniem: jego gra jest rodzajem mieszanki stylów Johna Cage’a i Cecila Taylora, wyniesionej na całkowicie nowe horyzonty”
Ksawery Wójciński
Jest jednym z najbardziej rozchwytywanych kontrabasistów jazzowych na polskiej scenie. Prezentuje się słuchaczom w najróżniejszych odsłonach i stylistykach, począwszy od jazzu w jego przystępnym wydaniu, poprzez awangardę, aż po polską muzykę ludową. Dzięki lekkości, swobodzie i muzycznej erudycji, za sprawą której odnajduje się w różnych gatunkach. Wójciński stał się jedną z najlepiej rozpoznawalnych postaci polskiego jazzu m.in. dzięki regularnym koncertom w warszawskim klubie Pardon, To Tu, w którym kontrabasista występował z takimi formacjami jak Hera lub Charles Gayle Trio, w duecie z trębaczem Wojciechem Jachną czy solo. Wójciński współpracował już z takimi twórcami jak m.in. amerykański pianista Uri Caine, saksofonista Charles Gayle, a także z Michaelem Zerangiem, Nicole Mitchell czy Marco Eneidim. Występował i nagrywał również z polskimi twórcami, takimi jak Mikołaj Trzaska, Raphael Rogiński, Wacław Zimpel czy grupy Emergency i Hera. Wraz ze śpiewaczką Maniuchą Bikont kontrabasista tworzy duet Maniucha i Ksawery, wykonujący muzykę tradycyjną.
---------------------------------------------------------
SŁOWNIK POJĘĆ
Osobiście nie dostrzegam żadnej dychotomii między improwizacją a kompozycją - to tylko dwie różne metody osiągania tego samego rezultatu - muzycznego utworu.
Sztuka improwizacji jest bez wątpienia jedną z najtrudniejszych praktyk artystycznych - wymaga dwóch elementów: bardzo uplastycznionego systemu - ciało/mózg oraz wyjątkowego rodzaju (niezbyt powszechnej) postawy.
Improwizacja - niezwykle efektywna metoda pozyskiwania i organizacji danych. Całe nasze działanie to ciągła próba przewidywania najbardziej prawdopodobnego zdarzenia. Wiadomo również, że ciało reaguje z ogromnym (jak na rozpatrywaną sytuację) opóźnieniem, a jednak wspaniale przewidujemy intencje oraz wartościujemy, w czasie (dla nas) rzeczywistym, informację rozmytą i niepewną. Z moich obserwacji wynika, że uprawianie jakiejś dyscypliny wizualnej, równolegle do gry na instrumencie, niezwykle pomaga.
Swobodna improwizacja - szczególny rodzaj praktyki wykonawczej - funkcjonująca poza idiomem, niepoddająca się krępującej klasyfikacji, jak styl czy tradycja - jest nieujarzmiona. Sposób kształtowania formy wynika wprost z erudycji poszczególnych wykonawców, często mylonej z potocznie rozumianą intuicją.
Niezwykle szkodliwe dyscypliny naukowe, jak: muzykologia i teoria muzyki (ach, gdyby tylko zechciały zająć się wyłącznie badaniem przeszłości), są wobec muzyki swobodnie improwizowanej całkowicie bezradne.
Jedyną możliwością nauczenia się jej jest - praktyka. Stąd zapewne prawie niespotykane są przykłady inspirujących rezultatów osiąganych przez młodych (naiwnych), często gruntownie przecież "wykształconych" muzyków. Evan Parker, zapytany kiedyś przeze mnie o naturę tego problemu, odpowiedział sugestywnie: "rozwijamy się (dorastamy) bardzo powoli / po prostu: graj".
Kolektywna improwizacja - odwrócenie naturalnych tendencji, jak: starcie, walka czy - próba dominacji. I chociaż często korzysta z tych samych prymitywnych mechanizmów, to najistotniejsze (bez wątpienia) są w niej: budowa, konstrukcja, kreacja. Zamiast versus - pojednanie.
Koncert - metoda propagacji danych, będąca pozostałością świata, który odchodzi na naszych oczach. To wielowątkowa sposobność na pogłębienie naszych możliwości percepcyjnych. Światło, ruch, ciepło, zapach, głęboka immersja - i najważniejszy pośród nich nośnik informacji - dźwięk. Chociaż metody reprodukcji dźwięku są przydatne i niezwykle efektywne - nie da się (obecnie) symulować jego zmysłowej natury, której pełni doświadczamy wyłącznie w fizycznej (szczególnej) przestrzeni.
Prawie nic jeszcze nie zostało zagrane.
[Witold Oleszak - fragmenty rękopisu "Myśli Rozdrapane" 2026]
Witold Oleszak - pianino
Ksawery Wójciński - kontrabas
40pln / 20pln (uczniowie, studenci, emeryci, bezrobotni)
0-15lat, Kova, Jola i pracownicy Teatr Polski w Poznaniu od 1875 - wstęp wolny
Trio swobodnie improwizujące, które stworzą: P.O.Jørgensen - perkusista, od wielu dekad definiujący duńską scenę muzyki improwizowanej i awangardowej oraz doświadczeni polscy improwizatorzy: pianista - Witold Oleszak i kontrabasista - Ksawery Wójciński
Muzycy grali ze sobą i obok siebie w różnych konfiguracjach, ale w tym składzie wystąpią po raz pierwszy na dwóch koncertach w Polsce.
03.11 - Łódź, MSK Chojny – First Hand vol.3
04.11 - Poznań, SARP social club - UNSPONTANEOUS 02
P.O. Jørgens (znany również jako Peter Ole Jørgensen / Pere Oliver Jørgens), urodzony w 1958 roku w Sorgenfri, Dania
Duński kompozytor i multiperkusjonista, który samodzielnie buduje swoje instrumenty.
Uczył się klasycznej perkusji u Suzanne Ibstrup od 12. roku życia aż do ukończenia liceum o profilu muzycznym w 1977 roku. W wieku zaledwie 16 lat, w 1974 roku, rozpoczął współpracę z Johnem Tchicai.
Założył grupę punk-jazzową Cockpit Music w 1978 roku oraz wielokulturowy zespół Global Guaranty Orchestra w 1983 roku. Oba zespoły działają do dziś.
Wystąpił na ponad 60 albumach (LP/CD), w tym z własnymi zespołami: Kaptajn Ørentvist, Global Guaranty Orchestra, Cockpit Music, The Wild Mans Band (z Peterem Brötzmannem), Torden Kvartetten (z Matsem Gustafssonem), Sweethearts in a Drugstore, Volume, Mokuto (z Herbem Robertsonem), Ghost in The Machine (z Evanem Parkerem), a także z Davidem Thomasem w projektach David Thomas & Foreigners oraz David Thomas & P.O. Jørgens, który wydał album Live Free Or Die w 2017 roku.
Od 1992 roku P.O. zbudował szeroką gamę instrumentów strunowych i perkusyjnych.
W 2016 roku rozpoczął trwający cykl sztuki dźwiękowej i performansu wizualnego Strange Sounds / Strange Visuals, angażując innych kompozytorów, artystów wizualnych, pisarzy i innych specjalistów.
Skomponował muzykę do ponad 40 baletów, spektakli i filmów krótkometrażowych.
W 1989 roku otrzymał trzyletnie stypendium kompozytorskie od Duńskiej Rady Sztuki.
W latach 1998–2000 był kompozytorem rezydentem w Narodowym Teatrze w Akrze, Ghana.
Otrzymał nagrody honorowe od Duńskiego Związku Kompozytorów DJBFA w 2003 roku oraz Duńskiego Związku Muzyków w 2012 roku.
Założył wytwórnię Ninth World Music w 1983 roku i w tym samym roku zbudował pierwsze studio Ninth World Studio w Elsynorze. Studio zostało przeniesione do Humlebæk w 1994 roku, gdzie nadal działa na starej farmie.
W 2016 roku Jørgens ponownie zaczął grać na marimbie po niemal 30-letniej przerwie.
Od tego czasu zagrał wiele solowych koncertów, głównie w nietypowych miejscach, kościołach i na festiwalach.
Współpracował i/lub nagrywał z takimi muzykami jak.:
Peter Brötzmann, Frank Lowe, David Thomas, Evan Parker, John Tchicai, Poul Rutherford, Alexander Von Schlippenbach,Pat Thomas, Alan Silva, Johannes Bauer, Fred Frith, Irene Schweizer, Fred Van Hove, John Dikeman, Johannes Bauer, Mihail Dresd, Mark Cunningham, Bernard Woma, Ryhs Chatham, Philipp Wachsmann, Herb Robertson, Tim Hodgkinson, Fred Lonberg-Holm, Sirone (Norris Jones), Lotte Anker, kue Mori,Axel Dörner, Sabu Toyozumi, Tobias Delius, Raphael Roginsky, Julie Kjær, David Moss, Phill Wachsmann, Phill Durant, Witold Oleszak, Mikolai Trzaska, Wilbert De Joode, Ada Rave, Mette Rasmussen, José Lencastre, Radim Hanousek, Signe Emmeluth, Maria Bertel, Per Åke Holmlander, Conny Bauer, Thomas Lehn, Marylin Learner, Henrik Olsson, Maria Dybbroe, David Fenech, Pierre Bastian, Jac Berrocal, Harri Sjöstrøm, Giancarlo Schiaffini, Sam Shalaby, Paal Nielsen-Love, Steve Swell & Jimi Tenor.
Witold Oleszak
Poznański pianista, swobodny improwizator, kompozytor muzyki graficznej, grafik i architekt. Pochodzi z rodziny o wielopokoleniowych tradycjach artystycznych (sztuki wizualne i architektura). Od pięćdziesięciu już lat eksploruje możliwości fortepianu. Lubi być prowokowany przez perspektywę, jaką oferują "zepsute" i nietypowe (również własnej konstrukcji) instrumenty.
Uwielbia pracę w duecie - ten rodzaj interakcji, jako najbardziej wymagający (najtrudniejszy), postrzega też jako najbardziej efektywny.
Maciej Lewenstein w swojej książce "Polish Jazz Recordings and Beyond" pięknie napisał: „On jest absolutnym objawieniem: jego gra jest rodzajem mieszanki stylów Johna Cage’a i Cecila Taylora, wyniesionej na całkowicie nowe horyzonty”
Ksawery Wójciński
Jest jednym z najbardziej rozchwytywanych kontrabasistów jazzowych na polskiej scenie. Prezentuje się słuchaczom w najróżniejszych odsłonach i stylistykach, począwszy od jazzu w jego przystępnym wydaniu, poprzez awangardę, aż po polską muzykę ludową. Dzięki lekkości, swobodzie i muzycznej erudycji, za sprawą której odnajduje się w różnych gatunkach. Wójciński stał się jedną z najlepiej rozpoznawalnych postaci polskiego jazzu m.in. dzięki regularnym koncertom w warszawskim klubie Pardon, To Tu, w którym kontrabasista występował z takimi formacjami jak Hera lub Charles Gayle Trio, w duecie z trębaczem Wojciechem Jachną czy solo. Wójciński współpracował już z takimi twórcami jak m.in. amerykański pianista Uri Caine, saksofonista Charles Gayle, a także z Michaelem Zerangiem, Nicole Mitchell czy Marco Eneidim. Występował i nagrywał również z polskimi twórcami, takimi jak Mikołaj Trzaska, Raphael Rogiński, Wacław Zimpel czy grupy Emergency i Hera. Wraz ze śpiewaczką Maniuchą Bikont kontrabasista tworzy duet Maniucha i Ksawery, wykonujący muzykę tradycyjną.
---------------------------------------------------------
SŁOWNIK POJĘĆ
Osobiście nie dostrzegam żadnej dychotomii między improwizacją a kompozycją - to tylko dwie różne metody osiągania tego samego rezultatu - muzycznego utworu.
Sztuka improwizacji jest bez wątpienia jedną z najtrudniejszych praktyk artystycznych - wymaga dwóch elementów: bardzo uplastycznionego systemu - ciało/mózg oraz wyjątkowego rodzaju (niezbyt powszechnej) postawy.
Improwizacja - niezwykle efektywna metoda pozyskiwania i organizacji danych. Całe nasze działanie to ciągła próba przewidywania najbardziej prawdopodobnego zdarzenia. Wiadomo również, że ciało reaguje z ogromnym (jak na rozpatrywaną sytuację) opóźnieniem, a jednak wspaniale przewidujemy intencje oraz wartościujemy, w czasie (dla nas) rzeczywistym, informację rozmytą i niepewną. Z moich obserwacji wynika, że uprawianie jakiejś dyscypliny wizualnej, równolegle do gry na instrumencie, niezwykle pomaga.
Swobodna improwizacja - szczególny rodzaj praktyki wykonawczej - funkcjonująca poza idiomem, niepoddająca się krępującej klasyfikacji, jak styl czy tradycja - jest nieujarzmiona. Sposób kształtowania formy wynika wprost z erudycji poszczególnych wykonawców, często mylonej z potocznie rozumianą intuicją.
Niezwykle szkodliwe dyscypliny naukowe, jak: muzykologia i teoria muzyki (ach, gdyby tylko zechciały zająć się wyłącznie badaniem przeszłości), są wobec muzyki swobodnie improwizowanej całkowicie bezradne.
Jedyną możliwością nauczenia się jej jest - praktyka. Stąd zapewne prawie niespotykane są przykłady inspirujących rezultatów osiąganych przez młodych (naiwnych), często gruntownie przecież "wykształconych" muzyków. Evan Parker, zapytany kiedyś przeze mnie o naturę tego problemu, odpowiedział sugestywnie: "rozwijamy się (dorastamy) bardzo powoli / po prostu: graj".
Kolektywna improwizacja - odwrócenie naturalnych tendencji, jak: starcie, walka czy - próba dominacji. I chociaż często korzysta z tych samych prymitywnych mechanizmów, to najistotniejsze (bez wątpienia) są w niej: budowa, konstrukcja, kreacja. Zamiast versus - pojednanie.
Koncert - metoda propagacji danych, będąca pozostałością świata, który odchodzi na naszych oczach. To wielowątkowa sposobność na pogłębienie naszych możliwości percepcyjnych. Światło, ruch, ciepło, zapach, głęboka immersja - i najważniejszy pośród nich nośnik informacji - dźwięk. Chociaż metody reprodukcji dźwięku są przydatne i niezwykle efektywne - nie da się (obecnie) symulować jego zmysłowej natury, której pełni doświadczamy wyłącznie w fizycznej (szczególnej) przestrzeni.
Prawie nic jeszcze nie zostało zagrane.
[Witold Oleszak - fragmenty rękopisu "Myśli Rozdrapane" 2026]
➡️ :
in 8 days
SARP social club
https://wydarzenia.phub.pl/events/3c979cf8-c470-4a60-b57a-2acbb204b31aulica Stary Rynek 56, 61-772 Poznań, Polska